Każdy zjazd to to samo miejsce. Ale inne doświadczenie.

Przyjeżdżacie w różnych porach roku, w różnych składach, z różnym bagażem.

Beskidy wyglądają inaczej w maju, inaczej w lipcu, inaczej w sierpniu.

Las pachnie inaczej po deszczu, inaczej w upale.

Ale to, co dostajecie na każdym zjeździe, jest takie samo: czas, przestrzeń i ludzie, którzy rozumieją, z czym tu przyjeżdżacie.

Chata Pod Jaworem w Wiśle
Chata Pod Jaworem w Wiśle

Co znajdziesz na każdym zjeździe?

Niezależnie od terminu, który wybierzesz, każdy zjazd ma ten sam szkielet — i tę samą filozofię. Nie ma gotowych odpowiedzi ani obietnic cudownej przemiany. Jest za to kilka rzeczy, na które możesz liczyć zawsze.

Wieczorne kręgi

Każdego wieczoru siadamy razem przy kominku. Nie ma tu agendy ani obowiązku mówienia. Jest za to przestrzeń, żeby powiedzieć to, co zwykle zostaje w głowie — wśród ludzi, którzy nie oceniają, bo sami przyjechali z podobnym bagażem.

Zgromadzenie Wszystkich Istot

To warsztat głębokiej ekologii, który trudno opisać słowami — i którego nie znajdziecie w żadnym hotelu spa ani na weekendzie jogi. Siadamy w kręgu i przez chwilę przestajemy być tylko sobą. To doświadczenie poczucia, że jesteśmy częścią czegoś znacznie większego.

Kąpiele leśne z Agnieszką Borutą

Agnieszka jest certyfikowaną przewodniczką Shinrin-Yoku i to ona prowadzi każdy zjazd. Nie będziecie liczyć kroków ani zaliczać szczytów. Wejdziecie w las powoli, z uwagą, żeby posłuchać odgłosów przyrody i poczuć, jak układ nerwowy zaczyna zwalniać. Efekty kąpieli leśnych są potwierdzone naukowo — i utrzymują się jeszcze długo po powrocie do domu.

To serce każdego zjazdu. Uczycie się konkretnych, prostych technik oddechowych i uważności — nie po to, żeby je rozumieć, ale żeby móc z nich korzystać w domu, kiedy poczujecie, że znowu gubicie się w codzienności. Zabieracie je ze sobą. To Wasze.

Warsztat "Kotwica"

Wspólne posiłki i nakrywanie do stołu

Gotujemy na miejscu, z lokalnych, świeżych produktów. Przed każdym posiłkiem razem nakrywamy do stołu — talerze, sztućce, kwiaty, półmiski. To nie jest obsługa kelnerska. To jeden z najprostszych i najskuteczniejszych sposobów na bycie razem tu i teraz.

To nie jest terapia. I to nie jest hotel.

Mówimy o tym szczerze, bo zależy nam na tym, żebyś wiedział, na co przyjeżdżasz. Nie jesteśmy terapeutami i nie leczymy wypalenia. Dajemy Ci doświadczenie, narzędzia i przestrzeń do refleksji. Co z nimi zrobisz po powrocie — to już Twoja decyzja.

Na każdym zjeździe jest maksymalnie 10–12 osób. Nie ma tu masowych warsztatów ani anonimowości. Jest Chata, jest las i jest mała grupa ludzi, którzy przyjechali z tym samym pytaniem: jak się zatrzymać?

Co zabierasz ze sobą?

Notatnik, narzędziownik i drobiazg z lasu — to część każdego wyjazdu. Ale to, co naprawdę zabierasz, to techniki, które możesz powtarzać sam w domu, i wspomnienie, że przez kilka dni czas płynął inaczej. Wielu uczestników mówi, że to wspomnienie staje się ich kotwicą — czymś, do czego wracają, kiedy znowu robi się za głośno.

Masz pytania zanim zdecydujesz?

Iga z Chaty Pod Jaworem
Iga z Chaty Pod Jaworem

Na zjazd czerwcowy zostało tylko 5 miejsc!